Logowanie

[TEST] Tannoy TM1 – wielkomembranowy mikrofon pojemnościowy

[TEST] Tannoy TM1 – wielkomembranowy mikrofon pojemnościowy

Otrzymaliśmy do testów nowy studyjny wielkomembranowy mikrofon pojemnościowy zupełnie nieznanej firmy. To znaczy - nieznanej na rynku mikrofonowym. Bo tak w ogóle to Tannoy jest jedną z najbardziej znanych i zasłużonych marek na rynku studyjnym i domowym. Sprawdźmy, co jest wart!

Przemysław Ślużyński

 Tannoy TM1 caly

Wprawdzie Tannoy obecnie to raczej głośniki i zestawy głośnikowe, ale w końcu przetwornik to przetwornik. I do tego w czasach międzywojennych Tannoy jak najbardziej produkował mikrofony!

Tannoy historical microphones

Żeby ostudzić nieco emocje i od razu umieścić wszystko na odpowiednim poziomie napiszę, że nadesłany do testów mikrofon pojemnościowy Tannoy TM1 niekoniecznie jest z tej samej półki, co np. Tannoy Monitor Gold czy inny Cheviot - raczej bliżej mu do niezłych skądinąd zestawów Tannoy M1, no, może M2.

Firma wchodząca na nowy rynek, zwłaszcza znana i ceniona, ma w sumie dwie możliwości „otwarcia” - albo wysmażyć coś dobrego i przy okazji drogiego, co wprawdzie niekoniecznie będzie kupowane, ale dobrze wygląda w portfolio, albo wyjść z produktem „dla ludzi”, który gwarantuje sprzedaż w dużych nakładach. Tannoy wybrał tą drugą drogę - co tu ukrywać, mikrofon Tannoy TM1 będzie cenowo konkurował z produktami takich firm, jak MXL czy sE Electronics. I to tymi tańszymi modelami. Zobaczmy, czym Tannoy chce zachęcić potencjalnych klientów.

 Tannoy TM1 karton inside

Mikrofon sprzedawany jest jako zestaw. W skład tego zestawu wchodzi mikrofon, sześciometrowy kabel XLR-XLR, uchwyt elastyczny oraz osłona przeciwwietrzna czyli „pończocha”. Całości dopełnia miękki woreczek na mikrofon. Walizeczki ani skrzyneczki nie ma - bardzo dobrze. Uchwyt elastyczny ma z przodu dodatkowy uchwyt z “dużym” gwintem służący do mocowania osłony - dla mnie bardzo dobre rozwiązanie, eliminujące konieczność stosowania “gęsiej szyi”, która ma tendencję do zmiany kształtu w najmniej oczekiwanych momentach. Wprawdzie mocowanie osłony wymaga zakontrowania jej niezbyt wygodną nakrętką w kształcie kwiatka, ale wszystko działa. Mechanizm jest solidny, mikrofon również mocowany jest na gwint a nie na „chiński” zacisk. Gwinty są jednak trochę “szorstkie” i wymagają siły przy dokręcaniu.

 Tannoy TM1 caly bok

Od razu po zamocowaniu osłony przeciwwietrznej rzuca się w oczy, że jest ona ustawiona w odpowiedniej odległości - ale bardzo często np. podczas nagrań lektorskich okazuje się, że jest to trochę za daleko. No cóż, można w tym przypadku zastosować drugi statyw albo nieszczęsną gęsią szyję - wtedy do osłony potrzebny będzie “orzeszek”, redukujący gwint. W zestawie jest jeden, do mocowania samego uchwytu do statywu.

 Zrzut ekranu 2018 12 13 o 00.59.15

Każdy klient zanim zrobi cokolwiek, wchodzi na stronę internetową producenta, szuka testów i opinii. I powiem szczerze, dziwnie poczułem się oglądając stronę internetową mikrofonu Tannoy TM1. Po pierwsze, na każdym zdjęciu mikrofon zamocowany jest odwrotnie - to znaczy napisem do tyłu. Ja rozumiem, że napis musi być na zdjęciach widoczny, ale bez przesady. Dodatkowo w tym mikrofonie gniazdo XLR zamocowane jest “odwrotnie” niż w mikrofonach pojemnościowych (przynajmniej tych, które mam), to znaczy środkowym pinem 3 do przodu - niby nic, ale ja trochę kręciłem wtyczką przy podłączaniu. Obawiam się, że wielu użytkowników wkręci ten mikrofon w uchwyt tak, jak na wszystkich reklamowych zdjęciach, a przecież śpiewanie z tyłu mikrofonu nie gwarantuje zadowalających rezultatów. Ale to nie koniec - bo może będzie ktoś mądry i skorzysta z podpowiedzi z innego całkiem dużego zdjęcia ze strony, na którym jedna pani śpiewa do tego mikrofonu “z góry”, w dodatku obejmując go dość blisko dłońmi. Ja rozumiem, że te zdjęcia robią styliści i inni tacy, ale czy nie mogą zrobić tego porządnie? To nie jest ścianka z pudelka, tylko materiał reklamowy poważnej firmy…

 

No to przechodzimy do konkretów. Mikrofon Tannoy TM1 ma jedną, kardioidalną charakterystykę kierunkową i nie ma żadnych przełączników - ani tłumika, ani filtra. Akurat w tym mikrofonie tłumik by się przydał, a filtr zawsze jest potrzebny, choć wolę ten w przedwzmacniaczu. Na stronie nie ma danych technicznych, trzeba ściągnąć PDFa. Zanim ściągnąłem, to już podłączyłem i sprawdziłem - TM1 ma sygnał mniej więcej dwukrotnie (6dB) mocniejszy niż nasz porównawczy Neumann TLM 103. Na szczęście producenci interfejsów obniżają poziomy wejściowe przedwzmacniaczy mikrofonowych, niektórzy nawet dodają tłumiki - i bardzo dobrze, bo czułość mikrofonu jest spora i z głośniejszymi źródłami bez tłumika możemy mieć kłopoty.

 Tannoy TM1 caly bok kabel

Charakterystyka kierunkowa jest dobra, troszkę poza osią barwa zmienia się nieznacznie, tłumienie z tyłu jest OK. Efekt zbliżeniowy - prawie identyczny jak w TLM 103, tylko trzeba przechylić zamocowaną do uchwytu pończochę. Niezłe jest tłumienie zakłóceń, choć i tak uchwyt elastyczny mamy w komplecie.

 Tannoy TM1 siatka pod swiatlo

Najważniejsze - jak brzmi? Nieźle. Oczywiście, w porównaniu z TLM 103 trochę gorzej, jakby z pewnej odległości i mniej klarownie, ale różnice są niewielkie, no i przecież bezpośrednie porównanie mikrofonów wielokrotnie różniących się ceną nie jest do końca w porządku. Biorąc pod uwagę cenę, brzmieniem wokali jestem mile zaskoczony - bliskość i obecność jest OK, szumów brak (no bo jest spory sygnał wyjściowy), a wokale są jasne ale nie mają zbyt dużych tendencji do syczenia czy seplenienia. Oczywiście podczas “masakrowania” (znaczy “masteringu”) śladów lektorskich prędzej zaczyna seplenić ten z Tannoya TM1, ale następuje to dość późno, pod tym względem testowanemu mikrofonowi należy się duży plus. Spora czułość przydaje się natomiast podczas nagrań gitar akustycznych - szkoda, że nie miałem dwóch, bo bez problemu użyłbym ich w komercyjnej sesji, brzmienie gitary było bardzo przyjemne, może dlatego, że gitarzysta zacny.

Tannoy TM1 caly front 

E Muzyk 2017 BronzeCzy Tannoy TM1 może zająć dobrą pozycję na rynku? Wydaje mi się, że tak. Jest bardzo rozsądnie wyceniony i dobrze wyposażony - to na początek. Po rozpakowaniu i podłączeniu pokazuje swoją drugą zaletę - ogólnie niezłe, a zważywszy na cenę wręcz bardzo dobre brzmienie. Szkoda, że duży poziom wyjściowy utrudniać może zastosowanie TM1 jako np. overheadów podczas nagrywania perkusji. Do tego, do czego jednak jest przeznaczony - to znaczy do nagrań wokalnych i lektorskich, nadaje się doskonale i na tle konkurencji takich marek, jak MXL czy sE Electronics wypada bardzo korzystnie. Ponadto pamiętajmy, że w tej klasie cenowej uchwyt elastyczny i osłona przeciwwietrzna z mocowaniem nie należą do standardowego wyposażenia. Tannoy TM1 to mikrofon znanej i zacnej marki - a to też jest istotne. Naprawdę warto sprawdzić!

 Tannoy TM1 pudelko

Do testów dostarczył: SoundTrade

Tannoy TM1 kosz rzut dol