Logowanie

Solid State Logic SSL 2+ - interfejs audio USB 24-bit/192 kHz do domowego studia

Solid State Logic SSL 2+ - interfejs audio USB 24-bit/192 kHz do domowego studia

Na mikserach Solid State Logic nagrano najważniejsze dla Muzyki płyty. Procesory tej marki używali i nadal używają najbardziej uznani producenci i realizatorzy na świecie. SSL nigdy nie był tani. Techniczna doskonałość i perfekcyjne wykonanie w połączeniu z monumentalnym know how musi mieć swoją cenę. Więc do niedawna jedynymi „eSeSeLami”, na jakie było stać większość z nas były... plug-iny imitujące działanie prawdziwych „klocków”. Do teraz. Bo oto na rynku pojawiły się interfejsy audio na USB – SSL 2 oraz SSL 2+.

Radek Barczak

Czy to możliwe, żeby 2-kanałowy interfejs audio USB z „sercem” SSLa mógł kosztować poniżej 1000 zł? Wewnątrz SSL 2 i SS 2+ nie ma wprawdzie technologii Super Analogue, ale... to po prostu bardzo dobrze zaprojektowany technicznie interfejs audio. A przemyślana funkcjonalnie konstrukcja interfejsu i świetne wykonanie są adekwatne do sławy marki SSL. Co oferuje większy z interfejsów?

 SSL2plus rear inputs outputs

SSL 2+ jest 2-wejściowym / 4-wyjściowym interfejsem audio 24-bit/192 kHz typu desktop komunikującym się z komputerem za pomocą portu USB 2.0 na złączu USB C. Interfejs jest kompatybilny z systemami Mac OS X od wersji 10.11 oraz Windows 8.1 i Windows 10. W komplecie są kabelki USB C – USB A do komputerów PC i starszych komputerów Mac oraz USB C – USB C do nowych komputerów Mac. Interfejs jest zasilany z szyny USB. Niestety, nie współpracuje z urządzeniami mobilnymi jak smartfony i tablety z systemami iOS lub Android.

 SSL2plus top

Widać, że interfejs projektowali praktycy pracujący na co dzień przy nagrywaniu i produkowaniu muzy, a nie tylko konstruktorzy elektroniki i księgowi. Rozplanowanie funkcji jest przejrzyste, obsługa oczywista, a potencjometr głośności jest duży i wygodny. Mocną stroną interfejsu SSL 2+ jest sekcja odsłuchu – twórcy interfejsu doskonale wiedzieli, że to ona decyduje tak naprawdę o komforcie pracy nagrywających się i nagrywanych wokalistów i muzyków. A jeśli artyści dobrze się słyszą w trakcie nagrywania w słuchawkach i mają optymalnie dla nich ustawiony miks oraz proporcje między miksem a własną partią, jakość samego wykonania jest po prostu o wiele lepsza. Proste. Ale nie dla wszystkich producentów interfejsów audio...

 SSL2plus monito level volume

Sekcja odsłuchowa została wyposażona w przełącznik monofonizacji odsłuchu kanałów wejściowych. Jeśli nagrywamy instrument stereofonicznie, dla celów odsłuchowych możemy zostawić stereo. Jeśli nagrywamy jeden mikrofon, monofonizujemy tor odsłuchu. Moc wzmacniaczy słuchawkowych SSL 2+ zbudowanych na popularnym układzie NJM4556A jest wystarczająca, by dysponując profesjonalnymi niskoohmowymi słuchawkami uzyskać odpowiednio głośny sygnał czystego wokalu lub instrumentu typu gitara akustyczna czy basowa - z odpowiednią proporcją do głośniejszego z natury miksu. W trakcie testów używaliśmy 32-ohmowe modele AKG K371, K175 i K245 oraz Audio-Technica ATH-M40x oraz ATH-M50x. Jakość toru wzmacniaczy słuchawkowych jest bardzo przyzwoita, dobrze przenoszą dynamikę – zastosowany układ wzmacniacza jest szybki. Pamiętajmy, że w SSL 2+ mamy dwa wzmacniacze słuchawkowe i możliwość wrzucenia do nich dwóch osobnych miksów!

SSL2plus board 5 med

Z ciekawości sprawdziliśmy też, jak się zachowają wzmacniacze słuchawkowe po podłączeniu do każdego gniazda dwóch par słuchawek. Okazało się, że choć podłączenie dwóch par słuchawek o impedancji 32 Ohmy pozwalało uzyskać odpowiednio wysoki poziom głośności i proporcje między nagrywanymi wokalami i „podkładem”, to w sygnale pojawiły się już zniekształcenia. W sumie nic dziwnego – obciążenie rzędu 16 Ohm nawet dla osobnych wzmacniaczy słuchawkowych, zasilanych zewnętrznie, jest wyzwaniem. A co dopiero dla zasilanego z USB interfejsu...

 SSL2plus board 2 med

Za przetwarzanie analogowo-cyfrowe i cyfrowo-analogowe odpowiada wysokiej klasy 24-bitowy konwerter AKM4621 pracujący z częstotliwością próbkowania do 192 kHz, wyposażony w technologię Dual-Bit zapewniającą szerszy zakres dynamiki i większy od standardowych rozwiązań odstęp sygnału użytecznego od szumu. Za obsługę proporcji miksu sygnałów wejściowych i sygnałów odtwarzanych z komputera odpowiada mikro-mikserek cyfrowy realizowany przez chipset XMOS. Sygnał dla części odsłuchowej jest konwertowany na postać cyfrową i proporcje są już ustawiane z cyfrową precyzją. Latencja mikserka wynosi przy częstotliwości próbkowania 44,1 kHz 1,04 ms, a dla 48 kHz - 0.96 ms. Dla częstotliwości próbkowania 88,2 kHz i 96 kHz latencja wynosi 0.5 ms, a dla próbkowania 176,400 kHz i 192 kHz spada do 0.23 ms.

SSL2plus MIC Line ins 

Zaczęliśmy nietypowo „od końca”, teraz przyszedł czas na omówienie toru wejściowego. Do dyspozycji mamy wejścia combo XLR/jack 1/4” z autorskim projektem przedwzmacniacza mikrofonowo-instrumentalnego stworzonym przez konstruktorów SSL'a. Został on zbudowany z szeregu składającego się z tranzystorów (po 4 na kanał) i nowoczesnych wzmacniaczy operacyjnych Texas Instruments OPA1678 oraz Analog Devices JCR8080. Tu nie ma żartów. Przedwzmacniacz oferujący 62 dB wzmocnienia po pierwsze jest faktycznie niskoszumny. Wprawdzie nie mam pojęcia, jak udało się producentowi - i którym punkcie – zmierzyć podawany poziom szumu własnego o wartości -130.5 dBu EIN :-) skoro sam szum własny rezystora 200 Ohm ma około -129.5 dBU EIN B-) Ale w takich marketingowych „zagraniach” SSL nie jest wyjątkiem, mając za konkurenta choćby pewną firmę na „A”... Nie zmienia to faktu, że faktycznie szum preampu nawet przy wzmocnieniu 30 dB nie jest uciążliwy, a to pozwala na wykorzystanie SSL 2+ choćby do nagrań chóralnych.

SSL2plus board 10 med

Brzmienie przedwzmacniacza ma swój charakter, jest głębokie, miękkie, ale pełne szczegółów – gotowość przedwzmacniacza mikrofonowego SSL2+ do oddawania niuansów i smaczków brzmieniowych uraduje każdego posiadacza. Przy czym pasmo przenoszenia w standardowym trybie mieści się w zakresie 20 Hz – 20 kHz w tolerancji +0 dB/-1 dB, a fazowo jest również równiutko.

SSL2plus Channel 1

SSL wyposażył przedwzmacniacze w swoim interfejsie w tryb 4K – mający nakładać na brzmienie piętno toru konsolet SSL serii 4000. Jest to łagodny, nie wpływający na fazę filtr półkowy o wartości +3 dB podnoszący łagodnie efektywność pasma powyżej 2 kHz. Mając do dyspozycji mikrofon pozbawiony „chińskiego” podbicia powyżej 5 kHz :-) można pokusić się o użycie trybu 4K. Przyda się również w razie zastosowania mikrofonu dynamicznego.

SSL2 plus SMAART b8

Zupełnie obiektywnie, preamp w SSL 2+ jest najlepszym, działającym liniowo i w standardowych poziomach wzmocnień najmniej szumiącym torem wzmocnienia, jaki znam w interfejsach tej klasy. Pracując z budżetowymi mikrofonami pojemnościowymi dedykowanymi do homerecordingu, to szum własny mikrofonu będzie kłopotem, a nie poziom szumu preampów w SSL 2+. Szacun. Kto jak kto, ale ludzie z SSLa wiedzą, jak budować tor analogowy :-)

Bardzo istotną zaletą układu przedwzmacniacza instrumentalnego jest przetwarzany bez zniekształceń bardzo wysoki poziom sygnału sięgający +15 dBu. Nie przesterujemy tego wejścia nawet aktywnymi przystawkami gitary basowej.

SSL2plus angle 3 4 

Wejścia combo XLR/jack 1/4” TRS działają w 3 trybach o 3 różnych poziomach wzmocnienia:

- poziomie mikrofonowym – na symetrycznym złączu XLR

- poziomie liniowym – na symetrycznym złączu jack 1/4” TRS (maksymalny poziom wejściowy +24 dBu)

- poziomie instrumentalnym o wysokiej impedancji (Hi-Z) – na niesymetrycznym złączu jack 1/4” TS (maksymalny poziom wejsciowy +15 dBu).

Trochę szkoda, że wejście XLR nie działa jako wejście liniowe – w przypadku niektórych profesjonalnych instrumentów, samplerów, czy zewnętrznych procesorów i przedwzmacniaczy złącze XLR jest naturalnym rozwiązaniem.

 SSL2plus angle 3 4 4

Solid State Logic SSL 2+ jest 24-bitowym interfejsem pozwalającym na pracę z maksymalną częstotliwością próbkowania 192 kHz. W praktyce niewielu z nas będzie korzystać z maksymalnej częstotliwości, bo i obciążenie procesora jest wówczas znaczne, i wielkość nagrywanych plików rośnie horrendalnie. Trzeba też pamiętać o generalnej zasadzie, że jeśli mamy zamiar nagrywać muzykę na płytę, czyli muzyka ostatecznie będzie dostępna w częstotliwości próbkowania 44.1 kHz, to zaleca się nagrywać materiał w tej częstotliwości próbkowania lub jej wielokrotności – czyli 88.2 kHz lub 176.4 kHz. Dlaczego? Gdyż konwersja z częstotliwości „telewizyjnej / filmowej” - czyli 48 kHz lub 96 kHz do „muzycznej” 44.1 kHz ZAWSZE wprowadza zniekształcenia o różnym poziomie, niekiedy bardzo drastycznym - w zależności od zastosowanego algorytmu resamplingu. Można się niekiedy przerazić – zobaczcie sami i porównajcie sobie na przykład resampling Ableton Live i Avid ProTools: https://src.infinitewave.ca/

Współczesne komputery z szybkimi dyskami SSD dobrze sobie radzą z podwyższonymi częstotliwościami próbkowania – zamiast 44.1 kHz 88.2 kHz, zamiast 48 kHz, 96 kHz. Jeśli chodzi o jakość przetwarzania i nagranego materiału, wprawne ucho na pewno wychwyci różnicę. Ale jest jeszcze jeden aspekt, dla którego warto użyć wyższych częstotliwości – latencja. Im wyższa częstotliwości próbkowania, tym niższa latencja, czyli opóźnienie wprowadzane przez bufor sterownika USB i elementów konwersji analogowo-cyfrowej i cyfrowo-analogowej. Jak wspomniałem, latencja wbudowanego cyfrowego mikro-miksera wynosi dla częstotliwości 88.2 kHz lub 96 kHz pół milisekundy. Przejście przez sterownik USB dokłada w zależności od ustawionego bufora dodatkowe milisekundy. Minimalna wartość bufora na komputerach Mac to 16 sampli. To przekłada się na latencję wejścia do wyjścia 4,42 ms. Przy czym praca przy tak niskim buforze jest raczej niemożliwa – procesor komputera już przy kilku śladach i kilku wtyczkach zaczyna „puchnąć”. Podwyższenie buforu do 32 zwiększa wprawdzie latencję o 0,32 ms, ale już umożliwia na procesorze i5 3. generacji lub i7 swobodne nagrywanie z niewielkim processingiem. Przy buforze ustawionym na 64 sample, można już swobodnie wykorzystywać wirtualne instrumenty – latencja wejścia do wyjścia wynosi 5,27 ms. Przy 128 samplach, latencja wynosi 6,71 ms, ale można pracować już na całkiem sporych sesjach. Pamiętajmy, że latencja w przypadku SSL 2+ niekoniecznie musi nam mieszać szyki przy nagrywaniu wokali czy partii instrumentalnych – mamy sprzętowy monitoring, z opcją monofonizacji sygnałów wejściowych. Natomiast, jeśli chcemy dodać wokaliście „talentu” do odsłuchu – czyli pogłosu, musimy skorzystać z przetwarzania komputera i USB. I wówczas im mniejsza wartość bufora i latencji, tym praca jest bardziej komfortowa.

SSL2plus board med 

Co do parametrów „mierzalnych” - odstęp sygnał-szum dla wyjść przy próbkowaniu 88.2 kHz / 96 kHz to 108 dB, a dla 44.1 kHz / 48 kHz 111 dB, a dynamika sięga 112 dB. Są to znakomite wartości. Maksymalny poziom wyjściowy z wyjść liniowych to +12 dBu.

 SSL2plus MIDI Headphones

Miłym dodatkiem są gniazda MIDI IN i OUT pozwalające podłączyć syntezator lub pianino cyfrowe – SSL 2+ staje się faktycznie sercem domowego studia!

 SSL2plus open inside

Trzeba oddać, że pod względem budowy wewnętrznej i sposobu montażu potencjometrów i wszelkich elementów SSL 2+ nie zawodzi. Montaż osadzonej na 8 sztywnych podporach wielowarstwowej płytki jest wzorowy, do płytki są zamontowane porządne potencjometry ALPS z charakterystycznymi, kojarzonymi z SSLem nakładkami. Potencjometry są zamocowane do powierzchni górnej płyty. Nic się nie ugina, nic nie pracuje. Zalutowane do płytki gniazda są przytwierdzone do tylnej płyty obudowy. Jedno, do czego mogę się przyczepić, to wykonane z tworzywa nakrętki dociskające gniazda jack do obudowy. Ale w tym budżecie... Wiadomo, że projektanci musieli gdzieś oszczędzić.

Dobrze, że oszczędności nie objęły toru audio. Na początek testy odsłuchowe gotowych nagrań. Porównywaliśmy SSL 2+ z cenionym Apogee Quartet, zbierającym bardzo pozytywne recenzje ZOOM TAC-2, niedrogim Mackie ONYX Producer 2-2 i mało znanym, ale mogącym poszczycić się świetnymi parametrami Resident Audio T4. Do testów użyliśmy prototypowych monitorów APS Klasik 2020 i Kali Audio LP8 z subwooferem WS-12. Wnioski?

SSL2plus board logo view 

Żaden z porównywanych interfejsów nie gwarantował takiej precyzji i ilości szczegółów, co SSL 2+. Było to szczególnie słyszalne w... dole pasma. To dynamika w zakresie małych częstotliwości, ochocza zdolność szybkiego przetworzenia wysokoenergetycznego impulsu jest podstawową przewagą SSLa 2+ w stosunku do konkurentów. Chociaż również w środku i w górze pasma dźwięk jest mniej „skomasowany”, bardziej precyzyjny. A do tego posiada przyjemne „piętno” brzmieniowe. Wrażeniowo dźwięk z SSLa był najbardziej „tłusty”. To taka cecha brzmienia „między wierszami”, bo pomiar pasma przenoszenia wypadł baaaardzo równo. Ciekawe.

Szczególnie różnice w impulsach są słyszalne przy niskich i średnich poziomach głośności. Różnica między ZOOM TAC-2 a SSL 2+ nie była duża, natomiast ze zdziwieniem przekonałem się, że droższemu Apogee Quartet w stosunku do SSL 2+ zdecydowanie brakuje precyzji... Choć brzmieniowo Quartet'owi nie można nic zarzucić. Resident Audio T4 nie dorównał dynamiką testowanemu interfejsowi SSL, podobnie jak Mackie ONYX Producer.

SSL2plus volume 

Nie chcę być posądzony o audiofilskie zapędy, ale... Podczas miksowania sesji testowych na najnowszych monitorach APS Klasik 2020 – w tym koncert chóralnego i jazzowego oraz jednej sesji studyjnej – ujawniły się kolejne pozytywne cechy eSeSeLa. Na przykład wybrzmienie ogona pogłosu podczas pracy na SSL 2+ dawało się wysłyszeć nieco dłużej, niż w przypadku pozostałych interfejsów. Jakby rozdzielczość dźwięku w przypadku SSL 2+ była wyższa. Najbliżej SSLa znowu był ZOOM TAC-2. Co ciekawe, w odsłuchu przez SSL 2+ miksowanych sygnałów nagranych w stereo odniosłem wrażenie większego „poukładania” w bazie stereo, jakby mniejszej ruchliwości, większej stabilności w panoramie przy jednoczesnym jakby głębszym osadzeniu sygnałów. Przy 28-kanałowym miksie dawało się również precyzyjniej kontrolować plany dźwiękowe. Podobnie na słuchawkach AKG C371 – przełączając się między poszczególnymi interfejsami, praktycznie natychmiast była słyszalna różnica w planach dźwiękowych i głębokości sceny. Miksy na porównywanych interfejsach brzmiały jakby grubiej, masywniej, a SSL 2+ brzmiał jakby „chudziej”, z lepszym oddaniem dynamiki impulsów. Muszę przyznać, że to przyjemność móc słuchać i pracować na tak precyzyjnym narzędziu, które kosztuje niewiele ponad 1000 zł! Spróbujcie sami porównać! Oczywiście, na słuchawkach za 150 zł nie usłyszycie tych szczegółów, więc warto się zaopatrzyć w jakiś profesjonalny odsłuch – czy to w postaci słuchawek profesjonalnych, czy porządnych monitorów odsłuchowych.

 SSL Native

Do SSL 2+ jest dokładany IMPONUJĄCY pakiet oprogramowania. Otrzymujemy wszystko, co jest potrzebne do nagrywania i produkcji muzyki. Mamy nawet wybór programu DAW :-) bo dostajemy Ableton Live Lite oraz Pro Tools First. Jest tylko mały problem z Pro Tools First – nie działa na najnowszym systemie Mac OS X 10.15... Jest natomiast kompatybilny z systemami Mac OS X 10.12.6, 10.13.6 i 10.14.4 i 10.14.5. Na komputery PC Pro Tools First jest kompatybilny z systemem Windows 10. Powinien również ruszyć na systemie Windows 8.1, choć nie jest obecnie już wspierany.

SSL Native

Ponadto dostajemy 1.5 GB loopów Loopcloud oraz wspaniały pakiet instrumentów Native Instruments Komplete Start i Hybrid Keys (!), a także natywne wtyczki Solid State Logic - SSL Native (powyżej widać zawartość mojego klucza iLok 3:) ), z czego Vocalstrip 2 i Drumstrip dostajemy na zawsze, a pakiet SSL Native obejmujący Bus Compressor, Channel Strip, FlexVerb, X-Comp, X-EQ2, X-Phase, X-Saturator i X-ValveComp na okres 6 miesięcy. Uwierzcie, ten pakiet oprogramowania pozwala zawodowo skomponować, nagrać, zmiksować i wyprodukować muzę!

Solid State Logic SSL 2+ przekonał mnie do siebie. Muszę powiedzieć, że ostatni raz tak ogromne wrażenie zrobił na mnie interfejs Tascam UH-7000 około 6 lat temu. Żałuję, że go wówczas nie kupiłem... Ale wyszedłem z założenia, że mając w studiu do dyspozycji łącznie 7 różnych interfejsów, kolejny to była by czysta rozpusta :-P Tym razem nie popełnię tego błędu. SSL 2+ po teście zostaje w redakcji. :-)

 SSL2plus volume hand

SSL 2+ jest idealnie skrojony do małego studia domowego z ambicjami. Zapewnienie dwóch niezależnych torów odsłuchowych na słuchawkach, z oddzielną regulacją i oddzielną wysyłką sygnałów zapewnia możliwość profesjonalnej pracy realizatora i nagrywanego wykonawcy – na przykład wokalisty, gitarzysty czy perkusjonisty. Albo na nagrywanie dwóch artystów jednocześnie, dając im niezależny, dostosowany do preferencji i potrzeb odsłuch. Dwa wyjścia

 SSL2plus insert

Marka Solid State Logic jaśnieje na firmamencie niczym gwiazda. Nowe tanie eSeSeLe umocnią sławę tej marki. Cokolwiek powiedzieć o nowych interfejsach – będziemy używać samych pozytywnych określeń. Bo SSL 2 i SSL 2+ są i brzmieniowo świetne, i pod względem wykonania prezentują się znakomicie, i pod względem stabilności i wydajności sterowników plasują się w czołówce. A pod względem przemyślenia funkcjonalności trudno w tej klasie zaproponować cokolwiek więcej. Jednak największą zaletą SSL 2 i SSL 2+ jest ich brzmienie, na którą składa się zdolność precyzyjnego przetwarzania impulsów, bardzo niskie zniekształcenia i genialna selektywność miksowanych sygnałów przy zachowaniu spójności brzmieniowej. SSL wie jak budować tor audio. A to jest najprawdziwszy SSL. Ten interfejs zdecydowanie wart jest grzechu - dla przyjemności nagrywania i miksowania w jakości SSLa.

Dystrybutor: Audiotech