Logowanie

Audio-Technica ATH-R70X – otwarte słuchawki dynamiczne

Audio-Technica ATH-R70X – otwarte słuchawki dynamiczne

Zamknięte słuchawki marki Audio-Technica mają ustaloną renomę na rynku proaudio. Zdobyły sobie niemałą popularność wśród profesjonalnych realizatorów dźwięku i uznanie w wielu studiach nagraniowych. Nadesłane do testu słuchawki ATH-R70x to konstrukcja otwarta. Jak ten model sprawdzi się w profesjonalnych zastosowaniach?

Radek Barczak, Jarek Neumann

Zamknięte słuchawki w każdym studiu są narzędziem wielozadaniowym. Służą muzykom do odsłuchu podczas nagrywania zapewniając skuteczną izolację. W warunkach domowego studia i studyjek projektowych są efektywnym narzędziem do kontroli najniższego pasma. Zamknięta konstrukcja minimalizuje przesłuchy i pozwala domownikom podczas naszej nocnej pracy nad miksami spokojnie spać. Oczywistym jest jednak, że słuchawki zamknięte mają również pewne „wady”... 

Długotrwała praca w słuchawkach zamkniętych na pewno jest mniej komfortowa, niż w dobrze zaprojektowanych słuchawkach otwartych z uwagi na problem z brakiem wentylacji i pocenia się uszu. W słuchawkach zamkniętych stykamy się też z problemem kompresji dźwięku, przez co dynamika jest nieco gorzej odwzorowana, niż w słuchawkach otwartych. Problemem są rezonanse, które zniekształcają odpowiedź fazową i modyfikują punkt impulsów odtwarzanych sygnałów. Zwykle również odwzorowanie przestrzenne jest pełniejsze w konstrukcjach słuchawek otwartych, niż słuchawkach zamkniętych. Oczywiście, wszystko to piszemy generalizując, bo znamy słuchawki zamknięte, które dynamiką „zabijają” wiele słuchawek otwartych. Ten przydługi wstęp ma na celu uświadomić nam, że słuchawki otwarte i słuchawki zamknięte to dwa różne światy.

 Audio Technica ATH R70X glowa right

Fundamentalną przewagą słuchawek otwartych jest to, że głośnik pracuje w wolnej przestrzeni i skok membrany nie jest ograniczany podciśnieniem w zamkniętej muszli słuchawki. To przekłada się na nieskrępowaną naturalną dynamikę odtwarzanych sygnałów. Dodatkowym atutem jest komfort pracy – nasze uszy nie są „zapuszkowane” i mogą „oddychać”, co przy długotrwałej pracy ma duże znaczenie.

Z konstrukcji otwartej wynika swoisty dualizm – słuchanie przez nas muzyki sprawia, że słyszą ją inni w danym pomieszczeniu, ale też słuchając muzyki słyszymy wszystkie pojawiające się wokół dźwięki i hałasy potrafiące zniweczyć naszą pracę nad miksowaniem lub przyjemność obcowania z muzyką. O dziwo, w przypadku słuchawek Audio-Technica ATH-R70x zewnętrzny poziom głośności nie jest szczególnie wysoki. Znamy bardziej epatujące dźwiękiem modele otwartych słuchawek. Wiele słuchawek cechuje się również gorszą izolacyjnością od hałasów otoczenia.

Z uwagi na konstrukcję otwartą większym problemem jest skuteczne przetworzenie najniższego pasma. W słuchawkach zamkniętych to, czego nie dogra przetwornik, to odpowiednia konstrukcja puszki słuchawki dorezonuje :-) W przypadku słuchawek otwartych nie ma tak szerokich możliwości „oszukiwania”. Stąd też wynika pewna bolesna dla naszych kieszeni prawidłowość – wysokiej klasy otwarte słuchawki potrafiące efektywnie przetworzyć najniższe pasmo wymagają zastosowania wysokiej klasy odpowiednio skonstruowanych przetworników. Tu nie ma półśrodków. Dlatego zwykle próbując odnaleźć słuchawki o adekwatnie skutecznym niskim paśmie przenoszenia, jak w słuchawkach zamkniętych, musimy się często liczyć z dwukrotnie większym wydatkiem. I tak jest również w przypadku bohatera niniejszego testu - Audio-Technica ATH-R70x. Więcej o jakości przetwarzanego niskiego pasma później. Teraz tylko wspomnimy o imponującym i realnym zakresie pracy słuchawek – według danych technicznych od 5 Hz do 40 kHz. Z uwagi na ograniczone możliwości systemu pomiarowego realnie zweryfikowaliśmy zakres 20 Hz – 40 kHz. I faktycznie pasmo od samego dołu jest dostępne bez spadków, a nawet z nieznacznym naddatkiem!

 Audio Technica ATH R70X glowa angle right

Prawda, że Audio-Technica ATH-R70x prezentują się świetnie? Do tego są to bardzo lekkie i wygodne słuchawki wokółuszne o ażurowej konstrukcji tylnych ścianek małżowin wykonanych z pomalowanej na czarno wytłoczonych prasą okrągłych blaszek aluminiowych, przez które widać przetwornik o średnicy 45 mm. Otwory mają kształt sześciokątów i przypominają strukturę plastra miodu. Przyznam, że w pierwszej chwili poczułem się zatroskany o odporność tylnych ścianek małżowin na ewentualne zarysowania, ale w trakcie testów podczas użytkowania słuchawek w różnych warunkach nic takiego się nie wydarzyło. Do przechowywania i transportu w komplecie jest dostarczany woreczek z pluszu. Słuchawki się nie składają, więc mobilność nie jest ich mocną stronę. Ale też... w otwartych słuchawkach raczej nie słuchamy muzyki w środkach transportu :-) Więc woreczek ma raczej za zadanie zabezpieczyć słuchawki przed kurzem.

Ciekawą sprawą jest dołączony przewód – niestety tylko jeden. Długi (3 metry) i prosty, o rozszyciu Y na zakończeniu, z wtykami micro-jack 2.5mm. Zdziwienie miało miejsce podczas pierwszego podłączania, bo kabelki nie mają oznaczeń kanałów. Że jak??? Ano tak :-) Tajemnica patentu jest prosta – obie końcówki z wtykami do słuchawek są stereofoniczne, a słuchawki mają odpowiednio podłączone gniazda dla lewego i prawego kanału.

Audio Technica ATH R70X poduszka 2 

Choć oznaczenia kanałów słuchawek również są w pierwszej chwili trudne do dostrzeżenia. Zwłaszcza, gdy w ciemnym pokoju nie założyło się na nos okularów :-P

A propos okularów – nie miałem kłopotów z pracą na słuchawkach przy założonych okularach. Gąbki są pokryte materiałem przypominającym ogolony plusz :-) i są na tyle miękkie, że dopasowują się do okularów.

 Audio Technica ATH R70X glowa cale front angle

Impedancja słuchawek Audio-Technica ATH-R70x wynosi 470 Ohm. Przetworniki nominalnie potrafią bez zniekształceń przetworzyć dla 1 kHz 1000 mW mocy. Czułość słuchawek to 99 dB. Standardowe interfejsy audio USB są w stanie dobrze napędzić do około 60-80% mocy – wystarczy do pracy i przyjemnego słuchania muzyki, ale dla zapewnienia „koncertowej” głośności trzeba dysponować już wyspecjalizowanym wzmacniaczem słuchawkowym. My korzystaliśmy z niewielkiego, acz znakomitego przetwornika ze wzmacniaczem słuchawkowym Apogee Groove <3 który bez problemu potrafił wykorzystać maksymalne możliwości testowanych słuchawek dysponując odpowiednim zapasem mocy. Komfortowe i głośne wysterowanie ATH-R70x uzyskiwane jest przy około 70% wzmocnienia w Apogee Groove. Warto podkreślić, że podczas pracy na komputerach z niedojedzonym jabłuszkiem można bez problemu pracować nawet nad dużymi sesjami korzystając z tego słuchawkowego przetwornika DA. Polecamy! Sprawdzaliśmy również te słuchawki z kilkoma mikserami cyfrowymi – tutaj żaden nie miał problemu z wykorzystaniem maksimum możliwości ATH-R70x.

 Audio Technica ATH R70X palak podporki rear

Słuchawki Audio-Technica ATH-R70x są bardzo lekkie – ważą zaledwie 210 gramów. Pałąk jest wykonany z wyciętej blachy, a za osadzenie na głowie odpowiadają dwa elastyczne podparcia. Pałąk nadaje sporą sprężystość i przy dużej, szerokiej głowie nacisk wokół uszu może być odczuwalny – problemem nie jest sam materiał, a przeszycie krawędzi poduszek, które przy mocnym docisku i częstym obracaniu głowy może niekiedy podrażniać.

Audio Technica ATH R70X glowa cale front angle zoom 

Dla kogoś, kto pracuje głównie na słuchawkach zamkniętych, założenie dobrej klasy słuchawek otwartych będzie jak otwarcie na nowe doznania dźwiękowe. Przestrzeń, lekkość, oddech, wypełnienie bazy stereo oraz lepsza kierunkowość sygnałów w miksach. To podstawowe zalety testowanych słuchawek w porównaniu do używanych przeze mnie na co dzień trzech modeli zamkniętych słuchawek: dwóch modeli Audio-Technica – ATH-40X jako lajfowe słuchawki do konsolet i ATH-50X do grania na pianinie i syntezatorach oraz produkowania muzy oraz AKG K371 używanych przeze mnie do nocnego miksowania w domowym studiu i przy streamingach. Co do stereofonii – w przypadku ATH-T70X ma się wrażenie jakby rozszerzenia panoramy stereo i... pozostawienia nieco osamotnionego środka panoramy. Podobne wrażenie, jak w starych czasach w kinach :-) gdy przed seansem były puszczane reklamy w formacie 4:3, a tuż przed seansem filmu w formacie 16:9 rozsuwały się kurtyny zostawiając człowieka w lekkim nieogarnięciu, gdzie ma patrzeć - czy na lewą stronę ekranu, czy na prawą. A środek... to tak jakoś najmniej. No bo jest szeroko :-P Tutaj podobnie – człowiek jest zaatakowany taką szerokością bazy stereo, że przy miksowaniu zaczynamy się zastanawiać, czy z tym rozplanowaniem instrumentów w miksie nie przesadziliśmy :-) Ale... to jak z naszymi monitorami odsłuchowymi – trzeba się ich nauczyć. A tych słuchawek warto się nauczyć, bo odwdzięczają się przyjemną pracą, niskimi zniekształceniami i ogromną precyzją.

 Audio Technica ATH R70X glowa palak top

Co do szczegółowości brzmienia... Gdy w nagraniu Deutsche Grammophon 3. Symfonii Roberta Schumanna w wykonaniu Wiedeńskich Filharmoników pod moim ulubionym Leonardem Bernsteinem <3 , które znasz i słuchałeś na wielu głośnikach i słuchawkach nagle na ATH-R70x pierwszy raz słyszysz moment, w którym ktoś bardzo delikatnie trąca statyw jednego z mikrofonów prawdopodobnie przesuwając pulpit nutowy, to wzbudza to szacunek. Dynamika i szczegółowość tych słuchawek wzbudzają zaufanie.

 Audio Technica ATH R70X glowa poduszka rear

Nie wiem, czy to moda, czy kwestia charakterystyki budowy, ale podobnie jak większość znanych mi słuchawek otwartych, również Audio-Technica ATH-R70x prezentują charakter brzmienia określany „uśmiechem dyskoteki”. Nie jest to bardzo wydatne, ale jednak zauważalne. O ile podbicie dołu jest symboliczne, bardziej na zasadzie podkreślenia, niż basowego charakteru brzmienia, o tyle podbicie górnego zakresu pasma środkowego i górnej części pasma nakłada na brzmienie swego rodzaju piętno. Z jednej strony poprawia czytelność, wpływa na zwiększenie poczucia przestrzeni i wpływa na lepszą lokalizację źródeł, ale z drugiej strony nieco zakłóca wyrównaną charakterystykę odpowiedzi częstotliwościowej w środku pasma. Środek pasma jest reprezentowany – to nie tak, że środka nie ma :-) Ale podbicia okolicy 3-4 kHz i 7-9 kHz sprawiają, że środek jest nieco „maskowany”. Również w paśmie powyżej 10 kHz mamy delikatne podbicie, które dodaje powietrza odsłuchiwanym materiałom.

W danych technicznych producent dla ATH-R70x podaje pasmo przenoszenia od 5 Hz do 40 kHz. Te 5 Hz były by raczej odczuwalne, niż słyszalne, ale i tak są osiągane przy spadku większym, niż 10 dB. Więc możemy ten zakres pominąć w naszych dywagacjach. Zwłaszcza, że i tak zwykle poniżej 30 Hz wszystko w miksach „tniemy”. Ale faktycznie słuchawki nisko schodzą. Do tego dół pasma nie jest wysilony i w odniesieniu do 1 kHz tylko nieznacznie podbity w zakresie 70 – 200 Hz. Pięknie i naturalnie oddycha. Nie ma wrażenia „odklejenia” basu, jest również precyzyjny i świetnie współgra z całym pasmem przetwarzania. Również niskie pasmo środka jest reprezentowane w sposób bardzo wyrównany.

Audio Technica ATH R70X glowa sluchawka zoom

Dobre słuchawki powinny być w każdym domu zarówno muzyka parającego się nagrywaniem i produkowaniem w domowym studiu, jak i realizatora dźwięku. Zapewne większość z nas w pierwszej kolejności zdecyduje się na zakup słuchawek zamkniętych, bo w realiach domowego studia i pracy scenicznej sprawdzą się lepiej, niż słuchawki otwarte. Ale to otwarte słuchawki zapewnią więcej komfortu i precyzji w pracy nad miksowaniem oraz podczas słuchania muzyki. Szukając dobrej klasy słuchawek otwartych warto posłuchać Audio-Technica ATH-R70x. Mogą oczarować, a po bliższym poznaniu mogą stać się istotnym, precyzyjnym wsparciem w pracy nad miksami. A po godzinach pracy te słuchawki zapewnią przyjemność intymnego obcowania z ulubioną Muzyką.

Do testu dostarczył: Konsbud Audio