Logowanie

ATC SCM25A Pro – 3-drożne studyjne referencyjne monitory odsłuchowe

ATC SCM25A Pro – 3-drożne studyjne referencyjne monitory odsłuchowe

ATC Loudspeakers, czyli Acoustic Transducer Company to bezdyskusyjnie monitorowy Olimp. Jaka jest tajemnica sukcesu tego producenta? Sława? Dobra prasa? Jak to się dzieje, że monitory ATC znajdują się w najbardziej cenionych studiach nagraniowych na świecie i są używane w pracy przez najbardziej znanych realizatorów na całym świecie? Przekonajmy się, ile tu mitów, a ile prawdy...

Radek Barczak

Nie jestem znanym i cenionym realizatorem studyjnym. W ostatnich latach wręcz bardziej romansowałem z dźwiękiem live, niż ze studiem. Ale w swojej trwającej już 23 lata karierze dziennikarskiej przesłuchałem i przetestowałem dziesiątki różnych monitorów studyjnych – od tanich modeli poniżej 1000 zł za parę, przez szereg monitorów bliskiego pola w cenach od 1000 zł do 20,000 zł za parę, po drogie 3-drożne studyjne modele średniego pola w cenie nawet 30,000 zł. Uczestniczyłem w szeregu porównań monitorów studyjnych, niektóre sam organizowałem :-) A nigdy nie testowałem monitorów ATC...

 ATC SCM25A Pro SSL

Gdy więc zostałem zaproszony do posłuchania i przetestowania monitorów ATC SCM25A Pro i SCM45A Pro w warunkach pokoju prezentacyjnego nowego polskiego dystrybutora marki ATC, z wielkim zaciekawieniem wybrałem się do Warszawy do firmy Audiotech Commercial. Zdając sobie sprawę z nadużycia w użyciu pojęcia „test”, pełen dystansu i pokory podjąłem się tego zadania, aczkolwiek... nie spodziewałem się, że efekt kilkugodzinnego „testu” będzie tak spektakularny. Dla mnie i mojej świadomości dźwiękowej.

 ATC SCM25A Pro front

Szukając określenia oddającego w adekwatny sposób wygląd monitorów ATC doszedłem do tego, że najbliższym pojęciem jest słowo „przaśne”. Nie ma żadnych wymyślnych falowodów, kolor obudowy jest jednolity, usytuowanie przetworników klasyczne. Czy monitory ATC są brzydkie? Niektórzy twierdzą, że tak. Kwestia gustu :-) Mi się wizualnie podobają. Zresztą ta klasyczna, nieomal pierwotna prostota dotyczy nie tylko stylistyki wyglądu, ale również budowy i konstrukcji wewnętrznej.

 ATC woofer SB50 164SC

Pełen cykl konstrukcyjny i produkcyjny realizowany jest w fabryce ATC w Wielkiej Brytanii. Inżynierowie ATC wychodzą z założenia, że mając kontrolę nad każdym etapem projektu i produkcji, są w stanie stworzyć monitory dokładnie takie, jakie zostały określone w założeniach. Co ważne, naczelną ideą marki jest bezkompromisowość w każdym elemencie konstrukcji. Współczesna technologia DSP pozwalająca naprawić niedoskonałości nie jest w monitorach ATC w ogóle potrzebna. W ATC wychodzą z założenia, że każdy element przetwornika, jak cewka, magnes, rdzeń, membrana i jej zawieszenie ma fundamentalne znaczenie dla uzyskania optymalnego przetwornika, którego nie ma później potrzeby korygować elektronicznie. I dlatego każdy element przetworników, jak cewki, membrany, kosze, produkują u siebie. Ich sposób podejścia do budowy monitorów przypomina nieco coraz popularniejsze naturalistyczne podejście do nagrywania polegające na takim omikrofonowaniu źródła, by stosowanie korekcji było zbędne. I ja podejście ATC szanuję i rozumiem.

 ATC mid tweeter SM75 150

Gdy wiele współczesnych firm stosuje w konstrukcji przetworników magnesy neodymowe, inżynierowie ATC pracują nad nową formułą proszku ferrytowego do ich magnesów ceramicznych. Gdy wielu producentów wyposaża swe monitory w komputery z DSP do korygowania pasma przenoszenia i odpowiedzi fazowej swoich monitorów, ATC tworzy analogowe zwrotnice z korektą fazowości za pomocą filtrów all-pass i podłącza przetworniki bezpośrednio do końcówek mocy w klasie A/B zasilanych sygnałem rozdzielonym przez analogowe zwrotnice... I ta wysublimowana prostota daje wspaniały efekt w postaci genialnego, naturalnego brzmienia. Inna sprawa, że zwrotnice w trójdrożnych ATC ważą zapewne więcej, niż niejedne małe monitory bliskiego pola :-)

 ATC SCM25A Pro test logic

Do testów odsłuchowych posłużył mi zestaw ulubionych nagrań różnych wykonawców oraz kilka wielokanałowych sesji - zarówno studyjnych, jak koncertowych, które miksowałem wcześniej wielokrotnie w ramach testów innych monitorów studyjnych. W teście skupiłem się na modelu SCM25A Pro.

 ATC SCM25A Pro logo left angle2

To, co natychmiast rzuca się w uszy, to bliskość dźwięku generowanego przez monitory ATC. Miksowane instrumenty czy wokale są monolitycznie rozpoznawalne, nawet mimo gęstego aranżu. Analityczność brzmienia wręcz powala. To nieprawdopodobne wrażenie! Uporządkowane miksu i ogromna „kultura” generowanego przez te monitory dźwięku przenoszą nas na absolutnie nowy poziom świadomości i pracy nad miksem. Nie ma przy tym w brzmieniu ATC SCM25A Pro nic spektakularnego. Po prostu – robią niepostrzeżenie swoją robotę wspierając nas swoją precyzją przy miksowaniu. Przy tym podczas pracy nad miksem ma się wrażenie pewnego dystansu do efektów naszej pracy – jakby stanąć obok siebie, obserwować i analizować swoje działania z bezpośrednią weryfikacją efektu brzmieniowego. Pracowałem na wielu świetnych konstrukcjach monitorów studyjnych, ale nigdy nie zaznałem tak głębokiej integracji dźwięku...

 ATC SCM25A Pro insert

Szeroki sweet spot podnosi komfort pracy na tych monitorach – umożliwia nie tylko pracę samemu w pojedynkę, ale również z Klientem lub producentem. Tweeter ma propagację 80° w poziomie i 10° w pionie. Zaletą niewielkiej dyspersji pionowej jest uniknięcie nieporządanych odbić od konsolety lub blatu biurka, na co zresztą od razu zwróciłem uwagę przy odsłuchach. Sprytne :-) Producent podaje w materiałach technicznych, że w paśmie od 74 Hz do 17 kHz monitory SCM25A Pro gwarantują wyrównane pasmo przenoszenia z tolerancją +/-2 dB. Bez DSP. Bez EQ. Podziały pasma są zrealizowane na 380 Hz i 3.5 kHz za pomocą filtrów 4. rzędu. Woofer nisko-średniotonowy 6.5” z kompozytową membraną z włókna węglowego i papieru z cewką 2” jest w dole wsparty bocznym tunelem bass-reflex. Szczególną cechą konstrukcyjną wooferów ATC jest to, że uzwojenie cewki jest krótsze niż szczelina magnetyczna, w której się porusza. Cewka zawsze pozostaje w liniowym polu magnetycznym w całym normalnym zakresie wychylenia, a to przekłada się na minimalizację zniekształceń.

Monitory ATC SCM25A Pro to spora konstrukcja, ale nie jest wysilona w dole. Realnie w dole mamy kontrolę od około 55 Hz. Przy 47 Hz notujemy spadek -6 dB. Jest możliwość podbicia 40 Hz o 3 dB, co sprawdza się, jeśli nie dysponujemy subwooferem. Za pasmo średnie odpowiada tweeter z 3” kopułką z syntetycznego jedwabiu bazujący na słynnej konstrukcji ATC z lat 70., a za przetwarzanie górnego pasma w tym modelu odpowiada tkaninowy tweeter o średnicy membrany 25 mm z magnesem neodymowym, z cewką chłodzoną ferrofluidem, wyprodukowany dla ATC przez firmę Vifa.

 ATC SCM25A Pro 75mm mid

Monitory 3-drożne ze swej natury mają bardziej bezkompromisowe podejście do precyzji brzmienia, niż monitory 2-drożne. Woofer w 2-pasmowej konstrukcji jest zmuszany do „nieludzkiego” wysiłku :-) i radzenia sobie z sygnałami o małych częstotliwościach, jak i pasmem średnim – często nawet 2 kHz. Z zasady taka konfiguracja to kompromis, który kończy się zwykle niezbyt precyzyjnym środkiem pasma. Bardzo często nie mamy świadomości tego faktu. Otrzeźwienie przychodzi z chwilą, gdy zetkniemy się z dobrą konstrukcją monitorów 3-drożnych. W przypadku 3-drożnej konfiguracji, woofer może się „skupić” na niskim paśmie, a tak istotne w miksie pasmo środkowe jest przetwarzane przez dedykowany przetwornik średniotonowy. W ATC SCM25A Pro za to pasmo odpowiada słynny, opracowany w 1976 roku (!) tweeter średniotonowy o średnicy 75 mm.

 ATC SCM25A Pro logo left angle

Konstruktorzy ATC zadbali o absolutnie minimalne zniekształcenia w pełnym zakresie pracy monitorów SCM25A Pro. Również w dole pasma. Zauważalne jest, że celem przy opracowywaniu SCM25A Pro nie było maksymalne zejście w dół z pasmem przetwarzania. Celem było zagwarantowanie precyzji i prawidłowego balansu brzmieniowego. I uwierzcie, cel został osiągnięty w sposób imponujący. Woofer 6.5” z karbonowo-papierową membraną i cewką 2” pracując w układzie z tunelem bass-reflex ma tak dobrany rezonans, że od 60 Hz w górę zniekształcenia są absolutnie pomijalne, co przekłada się na genialną precyzję i kulturę pracy w paśmie basowym. Oraz w niskim środku, gdzie tak wiele się dzieje w miksach. Muszę w tym miejscu podkreślić jeszcze raz – techniczne podziały pasma pomiędzy przetworniki to jedno, a monolityczne brzmienie miksowanych instrumentów w pełnym paśmie to sztandarowa zaleta tych monitorów.

 ATC SCM25A Pro rear

Jeśli chodzi o moc i efektywność – zapas jest ogromny, nie byłem w stanie pracować w bliskim polu już przy 70-80% mocy. Teoretycznie SCM25A Pro mogą pracować w polu średnim, ale... moim zdaniem trudno będzie znaleźć równie precyzyjne monitory do pracy w polu bliskim. :-)

Fakt, że wraz ze wzrostem głośności nie następowało obniżenie precyzji brzmienia. To między innymi wynik dobrania końcówek o odpowiednim zapasie mocy. Jako napęd ATC używa końcówek mocy MOSFET w klasie A/B. We wnętrzu znajdują się trzy końcówki o mocach 150 W RMS (bas), 60 W RMS (mid) i 25 W RMS (High). Obudowa jest wykonana ze sklejki. Monitory są przeznaczone do pracy w poziomie, z tweeterami od środka – w bocznych zewnętrznych ściankach są umieszczone otwory portu bass-reflex. Rozmiary są całkiem spore – 264 x 430 x 369 mm. A waga wręcz imponująca – 30 kg!

 ATC SCM25A Pro front SCM45A Pro SC205

Większy model ATC SCM45A Pro okazał się moim zdaniem zbyt duży jak na testowane pomieszczenie. Z uwagi na usytuowanie i niewielkie odległości od ścian, nie był w stanie zagwarantować wystarczającej równomierności przetwarzania w pełnym paśmie. Aczkolwiek jedna cecha tych monitorów dosłownie rzuciła mnie na kolana – precyzja i fantastycznie niskie zniekształcenia tweetera z podwójnym zawieszeniem membrany. Czytałem swego czasu o tym tweeterze w branżowych portalach obcojęzycznych, znałem podstawy konstrukcyjne, ale nie spodziewałem się aż tak drastycznej przewagi w precyzji brzmienia w stosunku do „zwykłych” tweeterów. Bo ta przewaga jest kolosalna... Szkoda, że ten tweeter nie znalazł się w SCM25A Pro.

Podsumowanie

ATC SCM25A Pro Golden Award E MUZYK eu

Już po pierwszych dźwiękach zrozumiałem, że chcę należeć do „zakonu” ATC :-) Zrozumiałem maniakalne wręcz parcie jednego z moich znajomych, by kupić do swojego studia monitory ATC. Pojąłem, że nie chodziło o snobizm. Dotarło do mnie, że nie tylko chodziło o podniesienie rangi studia, ale przede wszystkim o zagwarantowanie możliwie najbardziej precyzyjnego narzędzia do pracy przy nagrywaniu u miksowaniu.

Niestety, podchodząc do tematu bezkompromisowo – jak to z ATC powinno mieć miejsce, najbardziej odpowiednim dla mnie modelem były właśnie SCM25A Pro. Trzeba przy tym podkreślić, że dążąc do stworzenia perfekcyjnego środowiska odsłuchowego, kompromis nie może dotyczyć również adaptacji akustycznej naszej reżyserki w studiu. Oczywiście, jak chcesz, możesz wstawić sobie te monitory do pokoju pełniącego funkcję domowego studia. Ale ATC SCM25A Pro zasługują na to, by pracować w prawidłowo zaadaptowanym akustycznie pomieszczeniu studyjnym. I wówczas odwdzięczą się perfekcją brzmienia.

Od września 2020 mamy nowego dystrybutora marki ATC w Polsce, na stronie którego znajdziemy wszystkie informacje o serii PRO (https://audiotechpro.pl/atc/). To dobrze, bo nareszcie ATC ma sensownie działającego przedstawiciela, który nie tylko sprzedaje sprzęt „na zamówienie”, ale również zapewnia możliwość realnego przetestowania sprzętu i gwarantuje support i serwis – również posprzedażowy. Dodatkowo dzięki nowemu dystrybutorowi monitory ATC są również dostępne w wybranych sklepach muzycznych: www.sklepmuzyczny.pl , www.musiccenter.plwww.muzyczny.pl i www.musicexpert.pl

Ktoś kiedyś napisał o ATC, że jak Cię na nie nie stać, to lepiej nie zaczynaj słuchać. Cóż... Rozumiem, co miał na myśli. Bo ja mam teraz problem, jak wrócić do moich świetnych skąd inąd monitorów. Może za jakiś czas... Ech...

Dystrybutor: Audiotech Commercial